Do więzienia za długi?

Często się zdarza, że firmy windykacyjne próbują straszyć dłużników wmawiając  im iż Ci trafią do więzienia za długi. Oczywiście nie piszą tego wprost – bo nie mogą – ale w wystarczający sposób straszą dłużnika i wzbudzają w nim niepokój. Zatem – aby nie przedłużać – co do zasady: do więzienia za długi się nie dostaniemy. To, co czynią firmy windykacyjne wypisując różne informacje o zamiarze powiadomienia organów ścigania, opowiadając banialuki na temat grożących konsekwencji dłużnikowi bądź jego rodzinie (autentyczne!) jest po prostu łamaniem prawa. Jest to groźba bezprawna mająca na celu wymuszenia zwrotu wierzytelności. Można co prawda dłużnika poinformować o zamiarze wszczęcia postępowania karnego, ale może to wystąpić tylko w niektórych przypadkach. A przypadki te – w przeważającej większości – nie występują. Firmy windykacyjne wykorzystują jednak fakt, że większość dłużników jest wystarczająco zestresowana ich działaniem, zatem ani im w głowie walczyć o swoje prawa. Zatem reasumując: za niespłacone zobowiązania kredytowe czy pożyczkowe nie możemy zostać pozbawieni wolności, a kiedy windykator dopuścił się naruszenia swoich uprawnień, klient ma prawo zawiadomić policję lub prokuraturę. W każdym razie należy pamiętać że

Złożenie sprzeciwu od nakazu zapłaty  nie jest przestępstwem.

Po złożeniu przez nas sprzeciwu od nakazu zapłaty,  taką – kuriozalną – wiadomość otrzymują nasi klienci:

informujemy, że w związku z treścią pisma radcy prawnego reprezentującego pozwaną XXX, jako wierzyciel rozważamy zgłoszenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa polegającego na wyłudzeniu pożyczki przez XXX przy ewentualnym współudziale jej męża YYY. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa będzie zawierało żądanie ścigania jego sprawców, tj. XXX i YYY. Sprawa karna, obok sprawy cywilnej, będzie miała na celu właściwe zabezpieczenie interesów spółki będącej wierzycielem. Niezależnie od powyższego, zamierzamy kontynuować dochodzenie należności na drodze cywilnej, w ramach postępowania toczącego się przed Sądem Rejonowym w … pod sygn. akt: …

Dla informacji: zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa które nie miało miejsca jest samo w sobie przestępstwem. Odpowiedzialność karna za wyłudzenie kredytu co prawda istnieje, ale trzeba najpierw dowieść, że nastąpiło

Wyłudzenie kredytu.

Aby wykazać wyłudzenie kredytu, trzeba udowodnić klientowi przede wszystkim zamiar, to znaczy wykazać, że zaciągając zobowiązanie kredytobiorca wiedział że go nie zwróci. Ponadto trzeba udowodnić kredytobiorcy , że wprowadził kredytodawcę w błąd. Czyli na przykład nie poinformował o posiadanych zobowiązaniach, nie poinformował o toczących się wobec niego egzekucjach komorniczych i temu podobne. Obydwie te przesłanki muszą wystąpić jednocześnie:

Przypisując sprawcy popełnienie przestępstwa określonego w art. 286 § 1 KK należy wykazać, że obejmował on swoją świadomością i zamiarem bezpośrednim (kierunkowym) nie tylko to, że wprowadza w błąd inną osobę (względnie wyzyskuje błąd), ale także i to, że doprowadza ją w ten sposób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem – i jednocześnie chce wypełnienia tych znamion. (SN z 11 lutego 2009 sygn. akt. III KK 245/2008)

Niemniej, aby obraz był pełny, trzeba również przestrzec i odpowiedzieć na pytanie

Kiedy grozi odpowiedzialność karna?

Aby jednak obraz był pełny, trzeba przestrzec iż, istnieje w polskim prawie odpowiedzialność karna za przestępstwa związane z długami. Karze pozbawienia wolności za niespłacone zobowiązania kredytowe można podlegać wtedy, gdy w związku z tymi długami zostały popełniony czyny zabronione przez prawo. Dzieje się tak na przykład wtedy, kiedy dłużnik wyłudził kredyt lub pożyczkę poprzez na przykład przedstawienie fałszywego zaświadczenia o zatrudnieniu, bądź innych dokumentów (art. 297 kk).

Co do zasady  egzekucję zobowiązań finansowych wynikających z niespłaconych kredytów czy pożyczek w Polsce przeprowadza komornik.  W przypadku, kiedy dłużnik utrudnia postępowanie egzekucyjne prowadzone w postępowaniu cywilnym, grozi mu za to odpowiedzialność karna. Zgodnie z ar 300 kk §2 kodeksu karnego:

Kto, w celu udaremnienia wykonania orzeczenia sądu lub innego organu państwowego, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku zajęte lub zagrożone zajęciem, bądź usuwa znaki zajęcia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5

Innymi słowy, jeżeli wiemy o rozpoczętej już egzekucji komorniczej, nie wolno nam właściwie nic ze swoim majątkiem zrobić, co doprowadziłoby do jego uszczuplenia.

Nieco inaczej jest, jeżeli mamy świadomość swoich kłopotów finansowych. Ale to już temat na osobny wpis.

 

Aby być na bieżąco z nowościami, polub naszą stronę

Pozwól sobie pomóc, wypełnij formularz

Skomentuj

komentarzy